biotechnologia


 
 

Genographic Project

biotechnologiaAutorką artykułu jest Pani Lena Szturomska-Józwik, doktorantka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Genographic Project jest naukowym przedsięwzięciem realizowanym dzięki współpracy Towarzystwa National Geographic i Zespołu Centrum Obliczeniowo Badawczego IBM przy finansowym wparciu The Waitt Family Foundation, organizacji aktywnie angażującej się w „projekty mające na celu wyjaśnienie naszej przeszłości, polepszanie teraźniejszości i tworzenie przyszłości”. Spencer Wells, dyrektor projektu, genetyk i antropolog, z grupą naukowców z najbardziej prominentnych, światowych instytucji badawczych, prowadzą prace mające doprowadzić do stworzenia Family Tree DNA. Oficjalną datę rozpoczęcia projektu przyjęto na kwiecień 2005 roku, a planowany termin zakończenia ustalono na 2010 rok.

Główne cele aplikacji zakładają - zrekonstruowanie szlaków migracyjnych człowieka, określenie momentu i drogi pierwszych ludzi z Afryki w kierunku Australii i Ameryki a także ich genetyczny opis (zmapowanie) oraz poznanie przodków Homo sapiens sprzed 60 tysięcy lat.

Około 6 - 7 milionów lat temu populacja afrykańskich wielkich małp rozdzieliła się na dwa odrębne gatunki, z których jeden dał początek człowiekowi, drugi współczesnym szympansom. Jeden z gatunków zaczął poruszać się na dwóch nogach, co sugeruje początek nowego trendu ewolucyjnego (być może także rozwój mózgu związany z poszerzeniem obszaru widzenia, a z tym także rozwój myślenia). Kolejny skok związany był z umiejętnością wytwarzania narzędzi. Gatunek, który posiadł tą zdolność w systematyce określany jest rodzajową nazwą Homo i był odmienny od pozostałych grup człowiekowatych: mniej masywnie zbudowany, bardziej ruchliwy, z ni znaną wcześniej plastycznością poznawczą. 1,8 miliona lat temu przypuszczalnie obok siebie występowały w Afryce Wschodniej cztery grupy istot człowiekowatych. Jedną z nich był Australopithecus boise, pozostałe trzy gatunki były wyraźnymi populacjami Homo (z jednego z nich pochodzą ludzie). Colin Groves, antropolog fizyczny w Australian National University w Canbrze, podważa poglądy kreacjonistów, parapsychologów twierdząc, że specjacja była głównym mechanizmem ewolucji człowieka, a stopniowe zmiany wewnątrz trwających linii rodowych – pomniejszą. Według Grovesa australopiteki nie zmieniły się stopniowo w najwcześniejsze gatunki Homo. Raczej pierwsze gatunki Homo wydzieliły się z istniejących gatunków australopiteków i stopniowo wyeliminowały w drodze współzawodnictwa. Ewolucja powstania człowieka nie przebiegała liniowo. Wiele skamieniałości wskazuje na nieudane, ewolucyjne eksperymenty. Obecnie na Ziemi istnieje jeden gatunek człowieka, ale wcześniej żyło wiele anatomicznie odrębnych gatunków hominidów. Groves swoim odkryciem obalił od dawna funkcjonujący pogląd nt. specjacji mówiący, że zachodzi ona na obrzeżach terytoriów występowania danego gatunku (tam małe grupy mogą łatwo izolować się i ewoluować). W przypadku ewolucji człowieka, ale także ewolucji lwów, na których naukowiec prowadził badania, wszystkie główne wydarzenia ewolucyjne miały miejsce pośrodku występowania istniejącego już gatunku. Gdy pojawił się pierwszy gatunek rodzaju Homo, rozpoczął się proces powstawania jego odmian. Jedna z nich rozprzestrzeniła się z Afryki do Azji i Europy. Gatunek zwany jako Homo erectus żył na terenie dzisiejszej Indonezji, Homo heidelbergensis i Homo ergaster na terenie Afryki, populacja nazywana neandertalczykami w Europie.

Pierwsze badania terenowe przeprowadzono w 1996 roku w Azji Środkowej, a w 1998 roku w republikach powstałych po rozpadzie Związku Radzieckiego. Analizy opierały się na badaniu fragmentów DNA pobranych od 100,000 rdzennych mieszkańców USA, Brazylia, Liban, Francja, Południowa Afryka, Anglia, Rosja, Chiny i Australia. Jak twierdzi Wells „prace prowadzone w tym zakresie mają znaczenie dla wszystkich, wszyscy bowiem jesteśmy kuzynami "wyizolowanymi" przez kilka generacji”. Ludzie posiadają klucz markerów genetycznych, które pozostają we względnie niezmienionej postaci, dzięki czemu stanowią wiarygodny wskaźnik dawnych wędrownych wzorców. Ponadto każdy chętny może wziąć udział w badaniach poprzez zakup Genographic Project Public Participation Kit, co jest jednym z priorytetów konceptu (The Genographic Legacy Fund nadzoruje przychody ze sprzedaży Genographic Project Public Participation Kit i przekazuje na badania National Geographic dotyczące rozwoju światowej edukacji i kultury).

Wybór osób do testów oraz kontrola przebiegu i sposobu pobierania próbek jest nadzorowana przez międzynarodową grupę naukowców. Jak zapewniają twórcy projektu, próbki DNA pobrane do analizy otrzymują specjalny, generowany losowo, nie związany z danymi osobowymi Genographic Project ID (GPID) czyli unikalny numer, dzięki czemu uczestniczy badań mają dostęp do wyników zupełnie anonimowo i w związku z tym bezpiecznie. System ten całkowicie chroni prywatność respondentów.

Jednocześnie naukowcy gwarantują prowadzenie analiz tylko i wyłącznie pod względem określania danych historycznych i antropologicznych (wskazywania szlaków migracyjnych i przynależność do grupy), z całkowitym pominięciem badań o charakterze medycznym.

Reguły etyczne stosowane przy realizacji Genographic Project zakładają:
• jawność procedur i indywidualnej lub grupowej zgody, w zależności od zakresu prowadzonych badań; świadoma zgoda na udział w badaniach gwarantuje jednocześnie prawo do kontroli zarówno sposobu do informacji wynikających z badań jak i zakres ich wykorzystania;
• próbki DNA mogą pochodzić z krwi, ale nie jest to wymóg konieczny, mogą być zbierane w drodze ustnych wymazów;
• badani muszą zdawać sobie sprawę, że wiedza uzyskana z badań stanowi podstawę interpretacji i tworzenia poglądów na temat funkcjonowania kosmosu, w tym przede wszystkim człowieka, często będąc alternatywą dla tradycyjnych poglądów. Wszyscy jednak uczestniczy pouczeni są, że naukowe narracje nie mają pierwszeństwa przed innymi rodzajami narracji, które mogą decydować o zakresie (jeśli istnieje) światowych poglądów;
• stworzony Genographic Legacy Fund ma za zadanie zapewnić konkretne korzyści dla społeczności lokalnych w celu wspierania ich dążeń, promowania i ochrony kultury;

W związku z pojawiającymi się zastrzeżeniami natury etycznej określono także szczegółowe wytyczne, w których podkreślono, że:
• wszystkie protokoły badań muszą zostać zatwierdzone przez niezależny komitet etyczny ustanowiony przez instytucje (zazwyczaj uniwersyteckie) zlokalizowane w regionach badawczych;
• w określonych regionach aprobata ww. komitetów stanowi pierwszy etap afirmacji. W wielu krajach wymagane jest formalne zatwierdzenie przez rząd powołania komisji;
• projekty zakresem obejmują zbieranie i analizę DNA starożytnych, których pokrewieństwa można ustalić bardzo dokładnie, następnie próbki będą pobierane z potomków społeczności;
• wszyscy uczestnicy projektu muszą zaakceptować fakt, że nie będą prowadzone żadne badania medyczne wykorzystujące pobrane próbki DNA; wyniki otrzymane nigdy nie zostaną objęte ochroną patentową, ale wykorzystane zostaną dla pożytku publicznego z zachowaniem zasad poufności i nienaruszalnością ograniczeń naukowych projektu;
• uczestnicy mogą w każdej chwili wycofać lub zmienić zgodę odnośnie przechowywania, zwrotu lub zniszczenia ich próbek i/lub zidentyfikowania danych wynikających z projektu13.

Project ma na celu zebrać 10 000 próbek DNA. Pierwsze osiemnaście miesięcy badań przyniosło szereg sukcesów i wielki entuzjazm. Ponad 18 000 osób z terenów północnej Afryki wyraziło aprobatę i wzięło udział w badaniach. W południowo – zachodniej Alasce wolontariusze do badań zgłaszali się sami. Najsłabsze jak do tej pory wyniki prezentuje ośrodek badawczy pod kierownictwem Theodore’a G. Schurr’a w Północnej Ameryce, z siedzibą na Uniwersytecie w Pensylwanii. W jego laboratorium znajduje się około 100 fiolek z materiałem genetycznym. Z upływem czasu pozytywne opinie projektu zaczęły przybierać postać wrogości i dezaprobaty. Jane Anderson z Instytutu Aborygenów i mieszkańców wysp Cieśniny Torresa Studies w Australii mimo wszelkich gwarancji i obietnic poddaje w wątpliwość etyczny wymiar prowadzonych badań zadając pytanie o korzyści wynikające z tych badań - czy też ich brak dla rdzennych mieszkańców terenów, na których prowadzi się badania. „Jest to prawdopodobnie korzystne dla nauki, ale nie jestem pewien co do innych korzyści” potwierdza Mic LaRoque, członek Turtle Mountain Chippewa Trible w Północnej Dakocie.

Na zastrzeżenia etyczne wskazuje również Indigenous Peoples Council on Biocolonialism (IPCB), organizacja chroniąca rdzenną ludność w zakresie ochrony jej zasobów genetycznych, rodzimej wiedzy, kultury i praw człowieka, potencjalnie negatywnych skutków biotechnologii, zarzucając Projektowi Genograficznemu powiązanie z HGDP. Członkowie Rady Native Village of Georgetown na przykład uważają, że projekt na pewno nie mógłby wzmocnić poczucia dumy kulturowej. Rdzenni mieszkańcy z Maori Nowej Zelandii wystąpili przeciwko badaniom odmawiając wykorzystania ich DNA z obawy o ewentualne podważenie tradycji ich pochodzenia w oparciu o uzyskane wyniki. Obawy budziło także widmo uczynienia z efektów prac badawczych przedmiotu handlu na rynku farmaceutycznym, a także podstawę dyskryminacji ludzi, którzy są w mniejszości. W Austrii autochtoniczne grupy także odmówiły współpracy.

W maju 2006 roku, w Nowym Jorku projekt wywołał burzliwe posiedzenie z udziałem Cultural Survival, grupy broniącej praw ludności autochtonicznej, z siedzibą w Cambridge, w Massachusetts. Wkrótce po tym United Permanent Forum on Indigenous Issues (UNPFII lub PFII), organizacja zajmująca się regulowaniem i obroną praw rdzennych mieszkańców, zaleciła całkowite zawieszenie prowadzonych badań.

Według Ajay Royyuru, członka IBM, projekt nie ma na celu wskazywać czy opisywać różnice między ludźmi, a wręcz przeciwnie, skupia się na podobieństwach jakie łączą wszystkich ludzi. Dariusz Fabiszewski Dyrektor Generalny IBM Polska podkreśla, że „są to wyjątkowe badania pozwalające uzyskać odpowiedź na jedno z najbardziej frapujących ludzkość pytań - skąd pochodzimy i jakimi drogami wędrowali nasi przodkowie. Dzięki naszym staraniom istnieje możliwość wzięcia udziału w tym projekcie także na szczeblu lokalnym. Cieszę się, że w Polsce obserwuje się duże zainteresowanie tymi badaniami”.

Podręcznik biotechnologii

Kto jest online

203 anonymous users oraz 0 registered users online.

Jesteś niezarejestrowanym lub niezalogowanym użytkownikiem.


 
 
 
Partnerzy:

laboratoria.net Nauka w Polsce Academio Fundacja NanoNet BioCen - BioCentrum Edukacji Naukowej Notatek.pl cebioforum.com materialyinzynierskie.pl Wspieram.to - POLSKI KICKSTARTER - Polska platforma finansowania społecznoœciowego.Tu zrealizujš się Twoje pomysły. Portal popularnonaukowy

Portal: Redakcja . Współpraca . Kontakt . Polecamy



Wszystkie prawa zastrzeżone 2006-2016 e-biotechnologia.pl
stat4u