
Naukowcy z Imperial College London (Anglia) przebadali mózgi osób znajdujących się pod wpływem
psylocybiny, czyli alkaloidu występującego naturalnie w tzw.
halucynogennych grzybach. Analizy te wykonano, aby odkryć sposób działania środków psychodelicznych.
Okazało się, że wbrew panującej opinii, tego typu związki nie „poszerzają” wcale możliwości naszego umysłu. Ich działanie jest wręcz przeciwne i polega na blokowaniu aktywności dwóch kluczowych regionów mózgu:
środkowej kory przedczołowej (ang.
medial prefrontal cortex; mPFC) oraz
tylnej kory obręczy (ang.
posterior cingulate cortex; PCC). Obszary te regulują naszą świadomość i samoświadomość. Zaburzenie ich funkcjonowania wywołuje zatem zmiany w poczuciu czasu i przestrzeni oraz tajemnicze wizje złożone z geometrycznych wzorów.
Z wcześniejszych badań wiadomo, że mPFC jest wyjątkowo aktywny
u osób cierpiących na depresję. Czy znany od wieków narkotyk będzie można wykorzystać jako lekarstwo na to powszechnie występujące zaburzenie psychiczne? Naukowcy nie zaprzeczają. Zgodnie podkreślają jednak, że jest jeszcze zbyt wcześnie na wysuwanie aż tak śmiałych wniosków.
Autor: Anna Kurcek
Źródło: Magic mushrooms’ effects illuminated in brain imaging studies
Komentarze